#współpraca recenzencka
Gdy wzięłam tę książkę do ręki, pomyślałam, że właściwie... nie mam ochoty jej czytać. Zastanawiałam się, czy w momencie, gdy dostajemy kolejny alert RCB, a nagłówki straszą trudnymi czasami, nie lepiej byłoby sięgnąć po coś lekkiego i radosnego.
Jednak po pierwsze: uwielbiam autorkę i doskonale wiem, jak potrafi wciągnąć czytelnika od pierwszej strony. Po drugie: zobowiązałam się do napisania tej recenzji.
Z odrobiną niechęci zaczęłam więc czytać opis wojennej Warszawy i poznawać sylwetki bohaterów… i sama nie wiem, kiedy po prostu przepadłam! Pochłonęłam tę książkę w zaledwie cztery wieczory, mimo że liczy sobie blisko 500 stron.
📖 O czym jest „Dziewczyna z karabinem”?
Pani Barbara jak nikt inny potrafi zaciekawić czytelnika i nakreślić realistyczne obrazy życia w trudnych czasach, nie epatując przy tym zbędną brutalnością, a jednocześnie pobudzając wyobraźnię czytelników.
Tytułowa „Dziewczyna z karabinem” to Marysia – córka leśniczego wychowana w puszczy białowieskiej. Przyjeżdża do stolicy, aby się uczyć i tutaj zastaje ją wybuch wojny. Pracuje, potajemnie studiuje i na co dzień przemierza ulice zniszczonego miasta. Gdy znika jej bliska przyjaciółka, Marysia podejmuje decyzję o wstąpieniu do konspiracji.
W tym momencie zaczyna się dla niej prawdziwy sprawdzian. Musi wykazać się niezwykłym hartem ducha i niezłomnością – nie dość, że mierzy się z okrucieństwem wojny, to jeszcze raz po raz musi udowadniać mężczyznom, że jest równorzędną towarzyszką broni. Marysia nie jest słodką panienką z dobrego domu. Mimo swej drobnej sylwetki i młodego wieku to silna kobieta i doskonały strzelec, który trafia do celu lepiej niż niejeden mężczyzna (choć musi to udowadniać na każdym kroku).
💡 Emocje, miłość i walka ze stereotypami
W tej historii absolutnie nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, emocji i trzymającego w napięciu klimatu. Pojawia się w niej również wątek romantyczny. Pokazuje on, że nawet w trakcie wojennej pożogi jest miejsce na uczucie – choć z pewnością nie jest ono łatwe.
Dla mnie to przede wszystkim opowieść o niezwykłych, niezłomnych kobietach, bohaterkach. Walczyły one nie tylko z okupantem, ale i ze krzywdzącymi stereotypami na temat swojej roli w społeczeństwie, a często pozostają zapomniane.
💭 Podsumowanie – czy warto przeczytać?
To piękna, głęboko poruszająca historia, która chwyta za serce i przypomina o jednym: zawsze jest nadzieja, warto walczyć do samego końca, a na miłość jest miejsce w absolutnie każdym momencie życia.
Z całego serca polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz