środa, 1 lipca 2020

Pamiętnik szeptuchy Dorota Gąsiorowska



Ach co to była za książka chciałoby się napisać. Pamiętnik Szeptuchy to zdecydowanie powieść inna niż wszystkie, które dotychczas recenzowałam. Niesamowicie klimatyczna, pachnąca ziołami, kusząca tajemniczością i magią historia, która łączy w sobie wiele wątków, trochę zagmatwana, trochę zaplątana ale zdecydowanie warta przeczytania.
Główna bohaterka Natasza, piękna modelka zmęczona robieniem kariery i życiem pod dyktando matki, postanawia wyjechać na Podlasie do przyjaciółki, jednak zamiast do koleżanki trafia do miejscowej znachorki - Salmy, u której spędza kilka dni, kilka dni, które całkowicie zmienią jej życie.
Lektura pokazuje, że czasem warto się zatrzymać, zboczyć z obranej drogi i wsłuchać w siebie, by zrozumieć czego oczekujemy od życia. Udowadnia także, że kariera nie czyni człowieka szczęśliwym jeśli obok nie ma kochającej rodziny i przyjaciół.
Wyjątkowości tej powieści nadaje odwołanie do słowiańskich klimatów i obrzędów oraz opis Przesilenia, czyli jednego z najważniejszych słowiańskich świąt, chociaż jemu akurat autorka mogła poświęcić nieco więcej uwagi, bo mimo zapowiedzi wielkiego święta, mam wrażenie, że temat został potraktowany nieco "po łebkach", a można mu było nadać odrobinę więcej magiczności i poświęcić więcej uwagi. 
Trochę przytłacza mnogość wątków i historii bohaterów, był taki moment, że zaczęłam się gubić w niektórych historiach i musiałam zastanawiać kto jest kim dla kogo, ale to tylko przez chwilę na szczęście, bo na koniec wszystkie poplątane ścieżki prostują się i łączą, choć autorka zadbała byśmy niemal do końca nie wiedzieli kto jest kim dla kogo. 
Gorąco polecam tą książkę dla kobiet, bo niezwykle ciekawa fabuła,  mocno wciągająca i do tego mistrzowsko zbudowany klimat tajemniczości sprawiają, że ciężko odłożyć lekturę na później, a po lekturze zostaje z człowiekiem na dłużej i sprawia, że ma się ochotę uciec na malownicze podlaskie łąki.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...